Zyski Valve z kradzionych kont: Trylogia
Nasza wieloczęściowa seria śledcza ujawniająca systemową korupcję Valve, zyskowną ślepotę oraz omijanie sankcji.
Valve zyskuje na 578 000 skradzionych kontach Steam
Ponad 897 000 skradzionych kont aktywnych na rynku LZT Market z 16 platform. 0M+ w przestępczych ofertach. Szacowana odpowiedzialność ofiar: 50M. Pięć wektorów prawnych. Interaktywna analiza kryminalistyczna. Dashboard z danymi wywiadowczymi w czasie rzeczywistym. Dekada zyskownej ślepoty Valve – udokumentowana.
Ten manifest został opublikowany w bezpośredniej odpowiedzi na korporacyjne groźby, taktyki zastraszania oraz ciągłą zaniedbanie ze strony Valve.
Porządkujmy fakty. PhishDestroy nie jest tradycyjną „społecznością” — jesteśmy domeną i głębokim zrozumieniem tego, jak rzeczy naprawdę działają. Nie ma tu nic do infiltracji, nie ma członkostwa do cofnięcia, nie ma moderatora, na którego można by się oprzeć.
Gdy Gabe Newell opowiada bajki o kartach baseballowych „społeczności”, która nie ma głosu, nie może komentować i nie prowadzi otwartych dyskusji, jest to po prostu śmieszne.
Spójrz, jak to w rzeczywistości zadziałało. Prokurator generalny stanu wnosi pozew. Valve odpowiada – publicznie, obszernie, do swojej „społeczności”. Brak możliwości komentowania. Brak odpowiedzi. Brak przyjmowania pytań. Tylko jeden kierunek. Dyskusja, według wizji Valve.
A pod spodem tego oświadczenia kryje się kwestia, której nikt nie poruszył: przedmioty zabrane dzieciom, zatrzymane i nigdy nie zwrócone. Odpowiadanie prokuratorowi w ten sposób nie jest brakiem szacunku wobec nas. To pogarda wobec każdego, kto to czyta.
Nie gramy w „gry z zagrożeniami”, nie odgrywamy ról lekarzy i na pewno nie znajdujemy rozrywki w tym, że platforma prowokuje niebezpieczne sytuacje i świadomie wycieka dane nieletnich.
Zakazanie bota nie jest policją
To jest część, którą amerykańscy regulatorzy muszą wyraźnie dostrzec, ponieważ jest przedstawiana jako przeciwieństwo tego, czym naprawdę jest.
Gdy Valve blokuje konto bota przechowującego skradzione przedmioty, nic nie jest zwracane nikomu. Poszkodowany nie otrzymuje niczego. Przedmioty pozostają zamrożone na zablokowanym koncie, inwentarz jest ukrywany przed publicznością, a podaż zostaje usunięta z rynku – co podnosi cenę wszystkich porównywalnych przedmiotów i zwiększa prowizję Valve od każdej kolejnej sprzedaży.
To nie jest organ ścigania. Steam nie jest policją. Jest to konfiskata na skalę przemysłową, dokonywana pod pozorem walki z oszustwami, przez jedyną stronę, która na tym zyskuje.
„Masterpieces” Valve’a i fałszywa filantropia
O, jesteśmy ogromnymi fanami Valve. Absolutne arcydzieła, takie jak Half-Life 3, Aperture Desk Job, Dota Underlords i Artifact.
Głęboko doceniamy wymuszoną przez Steam „dobrowolność” — rozdawanie darmowych gier (bo inaczej kto by je kupował?), wykorzystywanie graczy do nieodpłatnego testowania antycheata oraz całkowite ignorowanie masowych farm botów, by sztucznie zawyżać Wasze „rzeczywiste” statystyki online.
Nie jesteśmy zarejestrowani na Waszej platformie. Nie zaakceptowaliśmy Waszych umów. Skorzystaliśmy jedynie z dwóch Waszych „genialnych” narzędzi (speedtest.valve.net i speedtest1-sea1.valve.net), uznał, że są bezwartościowe, i przeszedł dalej.
Wygląda na to, że Wasze wysoko opłacane mega-kody — które rzekomo generują większy zysk niż pracownicy Apple — działają bez żadnego nadzoru zarządczego. Dobra robota, ale to nie czyni z nas Waszych klientów. Wasza Umowa Abonenta nie obejmuje nas.
Niekompetencja, ignorowane błędy i żart z GrapheneOS
Czy to konflikt? Nie. Kim my jesteśmy, żeby konfliktować z kimkolwiek? Jesteśmy po prostu analitykami, którzy przetwarzają ogromne zbiory danych publicznych i naprawdę przejmujemy się oszustwami, które państwo hodują.
Podczas poszukiwania standardowych adresów e-mail kontaktowych — których, jak widać, nie posiadasz, nie legal@ i nie privacy@ — trafiliśmy na perełki, takie jak developer.valvesoftware.com/wiki/User:PeeDziękujemy za przydatną encyklopedię. Zdecydowanie przedstawimy rzeczywistość interakcji Państwa pracowników w nadchodzących artykułach.
Mówiąc o Twoim wiki (Szablon:Userbox_os/doc), fascynujące jest to, że Twoi „profesjonaliści” wymieniają GrapheneOS jako odrębny system operacyjny, stawiając go na równi z iOS.
Szanujemy Daniela Micaya i jego pracę nad prywatnością, ale być może Wasz zespół ekspertów powinien był zapytać go, jak naprawić podatność Waszego proxy MITM na API — tę, którą poprawialiście przez 7 lat.
Jeśli Twój zespół jest tak niekompetentny, że przez niemal dekadę nie był w stanie chronić dzieci przed szpiegostwem MITM i równoległymi sesjami, po co w ogóle potrzebują telefonu z systemem GrapheneOS? Przygotowują się na awaryjny twardy reset?
Może warto dodać do Twojej listy również Tails, Whonix, Tor, CalyxOS i LineageOS, skoro Twoja platforma skutecznie wykształciła całe pokolenie cyberprzestępców.
Część 1: Już się wydarzyła
Opublikowaliśmy to. Wasz własny prawnik przekazał nam dowody potwierdzające — 830 stron, których nie zdołali zacenzurować, sporządzone przez kancelarię rozliczającą się za godzinę pracy, by dokładnie temu zapobiec.
Żadna z tych treści nie została obalona. Wasi prawnicy nie kwestionowali faktów. Nazwali nasze powiadomienie „rozrywkowym”. Ta odpowiedź jest teraz dowodem.
Dwanaście jurysdykcji otrzymało pakiety. Listy towarzyszące, oświadczenia o faktach, załączniki, dzienniki dostępu, sumy kontrolne SHA-256. Wysłano. Nie grożono, nie planowano — wysłano.
Nasze stanowisko: Brak przeprosin
Nie działamy na Wasze życzenie. Chronimy konsumentów i organy regulacyjne przed Waszymi jawnymi kłamstwami. Wszystkie nasze dane i ustalenia są udostępniane na licencji MIT — mogą być swobodnie używane, rozpowszechniane i analizowane.
Nie działamy w interesie nikogo poza waszymi oszukanymi klientami oraz regulatorami, przed którymi kłamiecie. Wiemy, że jesteśmy niegrzeczni i niewygodni, ale nie przepraszamy za ujawnienie miliardów skradzionych środków, powiązań z Lolzteam oraz rzeczywistości waszych operacji.
I bądźmy szczerzy co do skali: nawet gdybyśmy chcieli, nie bylibyśmy w stanie przeciwstawić się korporacji. Może rejestrator, który przywłaszczyłby sobie Monero kogoś innego. Firma przenosząca miliardy, mająca na stałe zatrudnioną kancelarię prawną — to oczywiście niemożliwe.
Nie musimy tego robić. Składamy dokumenty. Decyzje podejmują organy dysponujące uprawnieniami, których my nie posiadamy. Zrezygnowaliśmy ze wszystkich praw do materiału, więc każdy z nich może opublikować go jako własne ustalenia, a my nie mielibyśmy możliwości jego wycofania, nawet gdybyśmy chcieli.
Nie ma tu nic do kupienia i nic do negocjowania. Żadnych żądań, żadnego terminu, żadnej ceny. Nie szantażujemy – to dział waszych prawników, a oni radzą sobie z tym lepiej niż z redagowaniem dokumentów.
Przeczytaj tę część dwukrotnie:
WSZELKIE DZIAŁANIA PODJĘTE W CELU WPŁYWU NA TO, CO ZOSTANIE OPOUBLIKOWANE, JEDYNIE WYKAZUJĄ, ŻE SIĘ PRZED TYM BOISZ.
Presja, blokady, pisma, ciche przywrócenie konta komuś – każde z tych działań jest przyznaniem się do winy, a każde staje się datowanym wpisem w aktach, które już trzyma dwanaście organów ścigania.
Archiwum i szczera refleksja na temat domeny
Zestaw danych ma obecnie około 100 GB, łącznie. W części 1 zgłosiliśmy około 75 GB. Jego wzrost nie ustaje.
Jeśli wasi drodzy, niekompetentni prawnicy chcą nas uciszyć, usuwając phishdestroy.io — Proszę, niech pan/pani to zrobi. Powiemy to wprost: na tym etapie zrobiłby nam pan/pani przysługę. Tablice są ogromne, praca jest żmudna, a my jesteśmy zmęczeni ich przeglądaniem. Nikt z nas nie czerpie z tego przyjemności.
Jedynym czynnikiem napędzającym tę sprawę jest przekonanie amerykańskich organów regulacyjnych do zrozumienia tego, co faktycznie dzieje się na Twojej platformie — że zakaz nie jest formą egzekwowania prawa, że nic nigdy nie jest zwracane, a pieniądze płyną wyłącznie w jednym kierunku.
W przeciwieństwie do Was nie ujawnimy tożsamości prywatnej dzieci – nie jesteśmy potworami, którzy dla zabawy obserwują, jak dzieci z jednego kraju są zgłaszane przez inny. Każda próba zamknięcia naszej strony zostanie potraktowana jako bezpośredni atak na niezależnych badaczy.
I zrozumienie domyślnego zachowania, ponieważ nie stanowi ono zagrożenia – to po prostu to, co się dzieje. Jeśli się zatrzymamy, wszystkie przetworzone dane trafiają do IPFS, a każdy regulator posiadający odesłanie otrzymuje kompletny zestaw danych surowych. Nie wymaga to od nas żadnej decyzji. Nie wymaga od nas absolutnie niczego.
Usunięcie domeny powoduje usunięcie adresu URL. Nie usuwa żadnych plików ani nie wycofuje żadnych wysłanych pakietów.
Dziesięć miesięcy później te osoby nadal nie zostały poinformowane o tym, co się wydarzyło — ani przez Ciebie, ani przez Twoich prawników, ani przez kogokolwiek innego.
Mapa drogowa: część II — 14 października
Przygotuj się do drugiej części naszego śledztwa:
- Skontaktujemy się bezpośrednio z deweloperami gier, aby ujawnić, w jaki sposób Valve w rażący sposób omija międzynarodowe sankcje, by tylko zabezpieczyć swoją 30-procentową prowizję.
- Dysponujemy dowodami na ponad 00 mln w omijaniu sankcji, ułatwionym przez jedną platformę w ciągu zaledwie dwóch lat.
- Przekazujemy te dane deweloperom gier, którzy odmawiają wspierania terroryzmu, a także agregatorom płatności, aby wreszcie mogli powstrzymać chciwość Valve.
Nie mamy wobec Ciebie żadnych zobowiązań. Mamy jedynie prawdę.
— PhishDestroy
Przeczytaj pierwszą część śledztwa:
Część I: Mój pies kontra elita prawników specjalizujących się w RODO
